Czat inwestorski – omówienie i komentarz do wyników finansowych IMS za I kwartał 2016 roku

ZAPIS CZATU INWESTORSKIEGO

  1. Czy umowy są denominowane w euro?

[Piotr Bielawski] Domyślam się, że chodzi o umowy handlowe. Większość naszych umów, ponieważ operujemy głównie na rynku polskim, jest oczywiście w złotówkach. Natomiast umowy, które mamy z partnerami zagranicznymi są głównie w euro. Jeżeli chodzi o ryzyko kursowe – obecnie z tego ryzyka mamy dodatkowe wpływy, nie zabezpieczamy się, nie mamy instrumentów pochodnych na zabezpieczenie tych umów. Natomiast w niektórych naszych umowach jest klauzula, która pozwala nam zmieniać ceny zależnie od tego, jak kształtuje się kurs wymiany danej waluty. To nas zabezpiecza przed ryzykiem kursowym.

  1. Jak IMS pozycjonuje się na tle konkurencji? Jaki ma udział na rynku krajowym i europejskim?

[Michał Kornacki] To jest dość trudne pytanie. Jesteśmy niewątpliwie niekwestionowanym liderem rynku. Dla przykładu – drugim graczem jest Mood Media. W Polsce dokładnych wyników Mood Media nie mamy, ponieważ są one niepubliczne, natomiast wiemy, że skala działalności Mood Media w Polsce dzisiaj to ok. 400-500 lokalizacji. Przy naszych prawie 11 tys. w tej chwili, mniej więcej widzimy skalę działalności IMS. Na rynku polskim IMS od spółek konkurencyjnych dzieli przepaść.

W przypadku Europy sytuacja jest inna. Rynek jest mocno rozdrobniony. Jest wielu lokalnych graczy, nie są to duże firmy – są one mniej więcej połowy wielkości IMS. Z wyjątkiem IMS, nie ma żadnego gracza paneuropejskiego poza Mood Media, który mógłby podejmować kontrakty na szerszą skalę. Wiele z firm działających na lokalnych rynkach to małe biznesy rodzinne, które nawet nie mają zakusów, żeby działać na szerszą skalę, gdyż nie są do tego technicznie oraz finansowo przygotowane. To jest dla nas dobra wiadomość.

  1. Jako element IMS podaj ekspansją zagraniczną. Na jakie kraje jesteście w szczególności nastawieni?

[MK] Oczywiście wiadomo, że kraje, w których są nasi najsilniejsi partnerzy, to dla nas bardzo ciekawe rynki. Nie sposób tutaj nie wspomnieć o rynku niemieckim, który jest dla nas ciekawy ze względu na pierwszy kontrakt z Orsayem – rdzennie niemiecką firmą. Jest to rynek z ogromnym potencjałem, prawie 10 razy większy od polskiego dla naszych usług.

Dobra wiadomość jest taka, że my aby działać na rynkach zagranicznych, nie potrzebujemy budować tam skomplikowanych struktur lub inwestować istotnych pieniędzy. Kontrakt z Orsayem podpisaliśmy poprzez osoby odpowiedzialne za rynki zagraniczne, ale fizycznie pracujące w Polsce, znające biegle kilka języków. W takim modelu chcemy działać.

Rynek niemiecki jest też dla nas bardzo ciekawy w kontekście problemów Mood Media, niekwestionowanego światowego lidera w tej dziedzinie, nad którym wisi groźba bankructwa. Mood Media na rynku europejskim ma mnóstwo kontraktów, my natomiast dostajemy sygnały, że w tej spółce źle się dzieje. Prowadzimy dużo rozmów i mamy nadzieję, że będziemy przejmować kontrakty, które wynikają z tego, że Mood Media operacyjnie i ekonomicznie zaczyna się coraz słabiej poruszać i wywiązywać ze swoich zobowiązań.

Tak wygląda nasza koncepcja rozwoju na rynkach międzynarodowych – pierwszej kolejności stawiamy na rynki sąsiednie, choć jesteśmy też w stanie obsługiwać klientów z dowolnych zakątków świata. Dla przykładu – muzykę podajemy poprzez łącza internetowe i nie jest dla nas istotne, czy komputer jest w pokoju za ścianą, czy na drugim kontynencie.

[PB] Dodam, że klientów Mood Media w Polsce na niewielką skalę (bo skala działalności Mood Media w Polsce jest niewielka) już przejmujemy. Zwykle przejmujemy tych klientów na znacznie wyższych warunkach cenowych, często klienci decydują się nam płacić dwukrotność ceny usługi w Mood Media. Wynika to z faktu, że dla klienta istotna jest jakość usługi, nie cena. O działaniu i jakości naszych usług świadczy to, że mamy klientów, którzy są z nami od wielu lat. Procent umów, które nie są przedłużane wynosi tylko 2%. Właściwie wszyscy klienci, którzy raz zwiążą się z IMS, zostają.

  1. Jakiego przyrostu nowych obiektów abonamentowych IMS oczekuje do końca roku?

[PB] Na koniec 2015 r. mieliśmy ok. 10,5 tys. lokalizacji. Myślimy, żeby 2016 r. skończyć liczbą powyżej 12 tys. lokalizacji.

  1. Wyższe są stawki dla punktów Aroma czy Audio? Które usługi rosną szybciej?

[MK] W wartościach bezwzględnych usługa Aroma jest droższa. Wymaga innego typu urządzeń, wykorzystania olejków zapachowych o różnej charakterystyce. Ponieważ Aromę rozpoczęliśmy realizować znacząco później, na ten moment jest ona segmentem, który rośnie szybciej niż Audio. W 2015 r. i latach poprzednich, segment ten miał najwyższą dynamikę w naszej Grupie.

  1. Jakimi spółkami interesuje się IMS, z jakiego segmentu, jakiej wielkości?

[MK] Interesują nas spółki o skali wielkości kilkunastu milionów obrotu rocznie, przy rentowności ok. 10% lub wyższej oraz dysponujące ciekawą technologią, którą można w sposób synergiczny zaimplementować do tego, co robi Grupa IMS.

[PB] Chcielibyśmy rozmawiać ze spółkami, których przejęcie byłoby znaczące dla naszej Grupy Kapitałowej. Jest sporo spółek drobnych, które są gotowe do rozmów, ale po pierwsze ich skala działalności jest niewielka, po drugie często okazuje się, że prezentowane przez zarząd takiej spółki wyniki po weryfikacji odbiegają od rzeczywistości.

  1. Czy stawki abonamentowe w Niemczech są wyższe? Jeżeli tak, to o ile procent?

[MK] Generalnie w Europie stawki abonamentowe kształtują się, również jak w Polsce, od powiedzmy 20 euro wzwyż, w zależności od usługi. Dzisiaj jesteśmy na poziomie tego, co jest oferowane w Europie, jednak nieco poniżej tego, co jest oferowane w USA, gdzie według raportów Mood Media, która 80% swojego biznesu robi w Ameryce, średni przychód z puntu muzycznego jest na poziomie ponad 40 dolarów. Można powiedzieć, że średnia za granicą jest nieco wyższa od średniej w Polsce.

  1. Czy liczące się sieci odzieżowe, takie jak CCC oraz LPP, korzystają z usług IMS?

[MK] Tak, wymienione sieci korzystają z naszych usług od wielu lat.

  1. Skąd spadek prognozowanego zysku netto, pomimo zwiększonych nakładów na rozwój?

[MK] Wynika to właśnie ze wspomnianych nakładów. Z jednej strony będziemy mieli zdarzenie jednorazowe, niepieniężny koszt w wysokości 800 tys. PLN, wynikający z realizacji programu motywacyjnego. Druga sprawa to nakłady komunikacyjno-marketingowe związane z kosztami w wysokości przeszło 1,5 mln PLN, które są wyższe w stosunku do 2015 r. Jak dodamy te dwie wartości, wyjdzie 2,3 mln PLN, które teoretycznie nie pojawiłyby się jako koszty, gdyby nie nasza świadoma decyzja, że chcemy te pieniądze zainwestować. Spadek prognozy zysku jest wynikiem zdarzeń inwestycyjnych, które realizujemy w 2016 r. oraz częściowo w 2017 r. Celem jest pozyskanie z rynku bardzo dobrych handlowców, których praca umożliwi wzrost dynamiki rozwoju naszego biznesu.

[PB] Dodam, że w 2017 r. planujemy utrzymać wspomniane wydatki na poziomie 2016 r. Nie planujemy ich zwiększać w istotny sposób. Na 2017 r. planujemy natomiast wzrost EBITDA oraz zysku netto.

  1. Ile akcji ze skupu będzie przeznaczonych do sprzedaży pracownikom? Czy będą to wszystkie, czy też część zostanie umorzona?

[PB] Ze skupu planujemy sprzedać 2 mln akcji, czyli ok 6% kapitału. Skupiliśmy w sumie już ponad 10% akcji. Z akcji, które Spółka posiada jest jeszcze prawie 800 tys., które możemy umorzyć lub sprzedać jakiemuś zewnętrznemu inwestorowi. Jest też 166 tys. akcji z poprzedniego skupu, które mogą podlegać tylko umorzeniu i zostaną umorzone na najbliższym WZ. Przypomnę też, że blisko 600 tys. akcji z poprzednich skupów już umorzyliśmy.

  1. Umowy podpisywane są poziomie centrali sieci handlowej, czy pojedynczego punktu?

[MK] W przypadku klientów sieciowych umowy zawierane są na poziomie centrali – wtedy podpisujemy umowę na wszystkie punkty, ponadto umowy są tak skonstruowane, że są automatycznie rozszerzane na nowe punkty, które sieć otwiera. Natomiast jeżeli rozmawiamy ze średnimi lub mniejszymi klientami posiadającymi kilka lub kilkanaście lokalizacji, wszędzie tam dyskutujemy również z właścicielami.

  1. Czy z uzupełnianiem olejków Aroma wiążą się wyższe koszty osobowe?

[MK] Oferujemy kilka opcji, wszystko jest ustalane z klientem. Mamy opcję serwisu jako IMS, a także poprzez personel sklepu. Jesteśmy elastyczni w zależności od potrzeb i możliwości klienta. Tam, gdzie robimy to sami, usługa jest droższa.

  1. Czy wzrost liczby obsługiwanych lokalizacji w I kw. lokalizacji nie oznacza nasycenia rynku? 

[MK] Należy zaznaczyć, że w I kw. nastąpiły przesunięcia związane z podpisaniem niektórych kontraktów i to skutkowało tym, że ta liczba faktycznie może wyglądać niezbyt imponująco. Nawet kontrakt z Orsayem dość mocno się przesunął. Gdyby nie to, rozmawialibyśmy dziś o zupełnie innych wielkościach w I kw. Wyniki między kwartałami to kwestia tego typu wahnięć. W celu analizy działalności IMS, warto przyglądać się wynikom rocznym, gdyż dają one dużo pełniejszy obraz. Sekret pozyskiwania lokalizacji polega na tym, że poza świetnym produktem trzeba mieć dużą, sprawną sieć dystrybucji. W to będziemy inwestować, ponieważ potencjał rynku jest ogromny.

  1. Czy w IMS są już obecne jakieś fundusze?

[PB] Tak, mamy kilka funduszy inwestycyjnych w Spółce. Dwa fundusze mają powyżej 5% głosów na WZ, czyli Fundusze Zarządzane przez Opera TFI S.A., posiadające ponad 7% oraz FIZ Forum X z ponad 5% głosów, w którym pieniądze trzyma Pan Krzysztof Bajołek. Oprócz tego mamy w akcjonariacie trzy fundusze, mające istotne pakiety, lecz poniżej 5%.

  1. Czy odczuwacie stały wzrost kosztów zatrudnienia informatyków?

[MK] Odrobinę. Nie jesteśmy spółką stricte informatyczną. W IMS pracują informatycy, jednak największą grupą ludzi są handlowcy. Zauważamy, że oczekiwania dotyczące płac w zakresie IT są wyższe, niż były jeszcze kilka lat temu. Szukamy różnych rozwiązań, które pomagają nam tym efektywnie zarządzać. Jednak biorąc pod uwagę strukturę zatrudnienia w Grupie IMS, to nie jest parametr, który w istotny sposób odciśnie się na naszych wynikach.

Facebook